Wyniki Gal

XTB KSW 120: Zmiana warty na szczycie. Wyniki gali

Bartosz Leśko pokonał Rafała Haratyika i został nowym mistrzem wagi półciężkiej KSW.

Redakcja · 19 lipca 2026
Two men practice dynamic martial arts in a well-lit gym setting.
Fot. Alexa Popovich / Pexels · Pexels License

Bartosz Leśko został nowym mistrzem wagi półciężkiej KSW, pokonując obrońcę tytułu Rafała Haratyika w rewanżu na gali XTB KSW 120 w Gdyni. To zmiana warty na szczycie kategorii, która przyniosła fanom MMA spektakularny wieczór pełen brutalizmu, techniki i dramatycznych rozstrzygnięć.

Zmiana władzy w półciężkiej: Leśko nowym mistrzem

Walka wieczoru między Bartoszem Leśką a Rafałem Haratykiem była prawdziwym testem charakterów i przygotowania taktycznego. Haratyk, który bronił tytułu mistrza, musiał uznać wyższość świetnie przygotowanego pretendenta, który przystąpił do pojedynku z jasnym planem.

Leśko wykazał się imponującą dyscypliną taktyczną, która okazała się kluczem do zwycięstwa. Choć początek walki przypominał bezpardonową wymianę ciosów na pełnym gazie, to właśnie konsekwencja Leśki w stójce i umiejętne punktowanie rywala pozwoliły mu przejąć kontrolę nad przebiegiem rund. Nowy mistrz KSW nie popełniał błędów, systematycznie budując przewagę na kartach sędziowskich. Po mistrzowsko przeprowadzonej walce sędziowie jednogłośnie wskazali na Leśkę jako nowego posiadacza pasa wagi półciężkiej.

Spektakularne finiszowanie: Różański i Szpilka dominują

Jeśli chodzi o najefektowniejsze rozstrzygnięcie wieczoru, należało ono do Macieja Różańskiego. W rewanżu z Ibragimem Chuzhigaevem byliśmy świadkami wojny na wyniszczenie, w której obaj zawodnicy nie oszczędzali się nawzajem. Różański, po przełamaniu trudnego kryzysu na początku drugiej rundy, zafundował kibicom brutalny finisz. Wygrał przez TKO po potężnym lewym sierpie i dominacji w parterze. To zwycięstwo stawia go w zupełnie nowym świetle w czołówce kategorii półciężkiej i otwiera mu drogę do walki o wyższe cele.

Artur Szpilka udowodnił, że jego ambicje w kategorii ciężkiej są w pełni uzasadnione. Jego pojedynek z Augusto Sakaiem był prawdziwym roller-coasterem emocji. Obaj zawodnicy zaliczyli deski, a walka toczyła się na pełnym dystansie w niezwykle intensywnym tempie. Szpilka, dzięki skuteczniejszej pracy w stójce, dopisał do swojego rekordu niezwykle cenne zwycięstwo nad byłym pretendentem do tytułu.

Technika i siła: Pozostałe walki gali

Sebastian Przybysz potwierdził, że w kategorii koguciej pozostaje zawodnikiem światowej klasy. Jego wymiany stójkowe z Edgarsem Skrīversem były technicznie nienaganne — widać było lata doświadczenia i precyzji w każdym ruchu. Konsekwencja Polaka pozwoliła mu pewnie zwyciężyć na punkty, utrzymując swoją pozycję wśród elity kategorii.

Adam Niedźwiedź zdominował Mateusza Pawlika, pokazując brutalne ground and pound w parterze. Dla Pawlika to była bolesna lekcja, dla Niedźwiedzia zaś sygnał, że z jego parterem w kategorii półśredniej trzeba się liczyć. Niedźwiedź wykazał się nie tylko siłą, ale i kontrolą w parterze.

Rayla Nascimento zepsuła plany polskim kibicom, poddając Laurę Grzyb w drugiej rundzie. Brazylijka pokazała wybitne opanowanie w przejściach do dosiadu, które ostatecznie zakończyły się duszeniem zza pleców — efektownym i zdecydowanym finiszem.

Nowoczesne MMA: Górny pokonuje Stabacza

Starcie Przemysława Górnego z Grzegorzem Stabachem było kwintesencją nowoczesnego MMA, w którym technika miesza się z ogromną wolą walki. Obaj zawodnicy zaprezentowali bardzo przekrojowy pojedynek, w którym płynnie przechodzili z brutalnej walki w klinczu do wymian na środku klatki. To pokazało, jak współczesne MMA wymaga wszechstronności i adaptacyjności. Ostatecznie to lepsza kondycja i presja wywierana przez Górnego w drugiej rundzie przeważyły szalę na jego korzyść, dając mu w pełni zasłużoną wygraną przez jednogłośną decyzję sędziów.

Galę w Polsat Plus Arenie z impetem otworzyli młodzi gniewni: Oskar Stachura i Mateusz Balko. Było to starcie dwóch różnych stylów — Balko postawił na mobilność i ofensywę w stójce, podczas gdy Stachura konsekwentnie dążył do przeniesienia walki do parteru i kontroli pod siatką. Choć Balko ambitnie bronił się przed zapędami rywala, to właśnie skuteczniejsza realizacja planu taktycznego przez Stachurę pozwoliła mu wyjść z tego wyrównanego boju zwycięsko.

Co to oznacza dla polskiego MMA

Gala XTB KSW 120 w Gdyni dostarczyła fanom MMA wszystkiego, za co kochają ten sport — od zmiany na mistrzowskim tronie, przez brutalne techniczne nokauty, aż po techniczne szachy w parterze. Większość rozstrzygnięć padła na podstawie jednogłośnych decyzji sędziowskich, co świadczy o wyrównanym poziomie przygotowania zawodników i jasnym przewodzeniu walki przez zwycięzców. Zmiana warty w kategorii półciężkiej z Leśką na czele otwiera nowy rozdział w historii KSW, a pozostałe walki pokazały głębię talentów dostępnych w polskiej organizacji. Gala w Gdyni potwierdziła, że polska scena MMA pozostaje jedną z najsilniejszych w Europie.

Najczęstsze pytania

Kto wygrał KSW 120 w walce o pas mistrzowski?

Bartosz Leśko pokonał Rafała Haratyika w rewanżu o pas wagi półciężkiej KSW. Leśko wykazał się doskonałą dyscypliną taktyczną i kontrolą przebiegiem walki, co zaowocowało jednogłośną decyzją sędziów na jego korzyść.

Jakie były najciekawsze walki na XTB KSW 120?

Oprócz walki wieczoru o pas Leśki vs Haratyika, wyróżniały się: spektakularny TKO Macieja Różańskiego nad Ibragimem Chuzhigaevem, intensywny pojedynek Artura Szpilki z Augusto Sakaiem oraz techniczna walka Przemysława Górnego z Grzegorzem Stabachem.

Gdzie odbyła się gala KSW 120?

Gala XTB KSW 120 odbyła się w Gdyni, w Polsat Plus Arenie. To kolejna wielka impreza MMA, którą gospodarzył to miasto.

Jak Bartosz Leśko wygrał walkę o pas KSW?

Leśko pokonał mistrza Haratyika poprzez konsekwentną pracę w stójce i umiejętne punktowanie. Choć początek walki był intensywną wymianą ciosów, Leśko przejął kontrolę nad przebiegiem rund i zdominował pojedynek, co zaowocowało jednogłośną decyzją sędziów.

Kto pokonał Laurę Grzyb na KSW 120?

Rayla Nascimento poddała Laurę Grzyb w drugiej rundzie poprzez duszenie zza pleców. Brazylijka wykazała się wybitnym opanowaniem w przejściach do dosiadu, co ostatecznie zakończyło się poddaniem polskiej zawodniczki.

Na podstawie: Ciekawe24. Tekst opracowany redakcyjnie.